Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 011 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


udało się!!!!!

sobota, 29 września 2012 10:54

hejka, postaram się nie przynudzać i jakoś w miare opisac (chodź będzie ciężko oddać to słowami) nasz wyjazd. Zaczeliśmy standardowo, spotkanie z rana pod warsztatem i migiem do katowic by być na starcie tuż po 7mej. Już w drodze do katowic okazało się że 5ty bieg niebardzo ma ochote działać i chyba z nami nie pojedzie :))). Strasznie frustrujące. Wszystkie przeróbki były robione właśnie po to by mieć ciutkę silniejszy silnik ale przedewszystkim właśnie by mieć 5cio biegową skrzynię, która poprawi kulturę pracy silnika i zwiększy nam ekonomię. Diagnozy były dwie, albo skrzynia pada albo tylko 5ty bieg. Ryzyko dość duże ale zadecydowaliśmy że póki co jedziemy na start i życie pokaże co dalej. Na strcie jak zawsze wesoło. mnóstwo starych znajomych i jeszcze więcej nowych. Atmosfera wesoła, jak zawsze, naklejki, opowieści o poprzednich wypadach, problemach i dziwactwach.

    

już przy ruszaniu ze startu problemy ze skrzynią okazały się większe. została nam tylko 1dynka i wypadająca 5tka, to coraz bardziej zbliżało nas do myśli odstąpienia od tegorocznego startu. Sam fakt dojechania spowrotem do Krakowa wydawał się awykonalny. Dziwne odgłosy towarzyszące puszczeniu sprzęgła na luzie nie dodawały optymizmu i raczej nie pozwalały myśleć nic innego jak tylko że rozpadłą się nam skrzynia :(((. Zdeterminowani, zadecydowaliśmy wracać do Krakowa gdzie na warsztacie czekali na nas by potwierdzić najgorsze z możliwych. Ekipy pomkneły na Czechy, my do naprawy. Jakimś cudem udało się dojechać do Kraka, po drodze kupione nowe kompletne sprzęgło, tak na wszelki wypadek. Wjazd do krakowa, jeszcze pare ulic i warsztat. Zdziwienie, wszystkie biegi wróciły (prócz wyskakującej 5tki). Skrzynia chodzi poprawnie, cud się stał???? Scatman stwierdził że jest to kwestia regulacji. tak zrobiliśmy, podregulowaliśmy kilka rzeczy i po krótkim odcinku próbnym zadecydowaliśmy się zaryzykować i gonić peleton. By troszkę zwiększyć szanse ich dogonienia ruszyliśmy w stronę Węgier przez Słowację, to dało nam kilka kilometrów krótszy etap. Udało się, nasze poprawki przyniosły rezulta, także i BTT-Team, którzy ostatni szlif robili w Krakowie na drugim stanowisku, nie zgłaszali problemów z autem i tak strat z Krakowa o 19stej, dobre tempo i liczyliśmy że około 1wszej zameldujemy się na 1wszym Campingu. Tak się nie stało w między czasie okazało się że jednak z ekip krakowskich tkwi na stacji Shella jakieś 100 kilometrów od Campingu i może ich uratować uszczelka po głowicę, którą na farcie posieda BTT-Team. Cóż zrobić, zmiana kierunku jazdy i pomkneliśmy ratować chłopaków z Ostrej Jazdy. Na campingu zameldowaliśmy się mocno po 2giej.

            

Poranek jak zawsze, nie miał nic wspólnego z wcześniejszym planem :))) nim prysznic, nim śniadanko, nim kawka. Jak zawsze ruszyliśu z opóźnieniem gdy camping był już prawie pusty. Pierwsza stacja, uzupełnienie LPG i narada, którędy dalej.... męska decyzja, jedziemy do Grecji przez Serbię i Macedonię, jak wymyślili tak zrobili. Chcieliśmy nadrobić trochę kilometrów więc dzień drugi był tym najdłużej spędzonym za kierownicą. Kierunek Nis w serbi i spanie w motelu.

          

zdaliśmy sobię sprawę że podjętą decyzją i udanym przejazdem drugiego dnia nadrobiliśmy prawie jeden dzień jazdy. Mieliśmy ten komfort że zadecydowaliśmy że dzień 3ci będzie na spokojnie, rekraacyjno turystycznym. Tak też obraliśmy trasę, ruszyliśmy w kierunku Macedoni a tam wybraliśmy trasę przebiegającą przez ich góry w kierunku miejscowości Bitola... nieprawdopodobne widoki. Trasa...igła, kierunek Grecja, cel Ioaninna. Jeśli plan wyjdzie, na ostatni 4ty dzień pozostanie nam tylko 350 kilometrów do mety i jeden dzieńdo przodu. Udało się, wszystko poszło według planu. w Ioaninie zameldowaliśmy się około półnopcy.

         

4ty dzień był na największym lajciku, mały dystans, śowetne nastroje, brak awarii, fury nadwyraz ekonomicze, Wartburg spalał nam średnio 7-8 litrów LPG. Nic nie mogło popsuć nam nastrojów. Ostatni odcinek to już typowo turystyczne, co krok przerwa w trasie, wspólne foty. Nic nas nie zaskoczyło na mecie, w żółwim tępie jako drudzy zameldowaliśmy się około 16:30, piękny camping, wybór miejsca, obiadek.....i do basenu :)))) pozostając w oczekiwaniu na pozostałe ekipy....

              

było miło...ciepło... tyle w temacie dotarcia do mety, jak odeśpię i zbiore siły wklepie relację z powrotu ;)))) pozdrawiam wszystkich, poznanych, zaangażowanych i tych których poznamy w następnych edycjach...


oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

brak czasu , a start tuż tuż...

piątek, 14 września 2012 9:25

to już chyba tradycja naszej ekipy, że po tekstach, "kurcze, nastepny wypad dopiero za rok", zaskakuje nas często powtażane zdanie.... tym.... startujecie???? kiedy....???? ha ha ha ha.

to fakt, że przeróbek było tak wiele, prób zrobionych tak mało.... że to będzie chyba nasze największe wyzwanie dojechanie do mety, cóż dla nas startu nie przesuną. Więc wybaczcie proszę ale od cholerki mamy jeszcze roboty przy aucie a start już jutro.... masakra!!!!!

z optycznie zauważalnych zmian, mogę pochwalić się odmłodzeniem Warczyburga o kilka lat za co serdecznie dziękuje Bartes-owi... www.zmianakolorunadwozia.pl


oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

chwilka ciszy....

poniedziałek, 10 września 2012 21:28

przepraszam serdecznie wszystkich za tą ciszę..... ale mamy nadzieję że to cisza przed wielką burza. Wiemy juz na 100% że rekord co do ilości ekip jest pobity, oficjalnie przyjętych załóg ma stanąć na starcie ponad 200 !!!!! (208 pojazdów) To będzie nieprawdopodobne przeżycie... nie możemy doczekać się już imprezy startowej. Co do naszego Bolidu..... no cóż, serduszko ma nowe, skrzynie, zawieszenie, półosie dorabiane na zamówienie, wiązke elektryczną i mnóstwo czasochłonnych napraw i detali. Mamy tylko nadzieje że fura odwdzięczy nam się za drugą szanse ;)))) jutro oklejam. oczywiście wkleje jakieś foty a póki co pozdro i zachęcam do wpłacania piniążków na konto fundacji z dopiskiem w tytule przelewu "Złombo-Pogromcy Zielonej Krysi" pozdrawiam i z góry dziękuje w imieniu swoim i dzieciaków!!!!!


oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

zaczynamy zabawę.... :))))

wtorek, 10 stycznia 2012 19:20

hejka ludziki, wiem że do startu jeszcze masa czasu, ale to co znawu wymyśliłem także go troche potrzebuje. Mianowicie... stwierdziłem po ostatnim wypadzie do Szkocji że jednak jednostka 1.3 z 4ro biegową skrzynią to nie jest szczyt marzeń jadąc w 4ry osoby w aucie z pełnym bagażnikiem betów. Jako że w moim składziku leżał sobie piękny silniczek 1.6 wraz ze skrzynią biegów, 5teczką :))) z przebiegiem niespełna 90.000 km, i to jeszcze jednostka VW więc nadaje się jak ulał do naszego bolida... jak pomyślał tak zrobił.

Dziś wytargaliśmy jednostke seryjną z wartbiego 1,3 wraz ze skrzynią i półośkami... poleciała także już cała instalacja wewnętrzna (będzie fota) zastanawiam się czy deski nie wsadzić od golfa III :)))  zobaczymy.... pomyślimy..... albo odwrotnie ;PPPPP

    

i zaczynamy przystosowywać nowe serce do zamontowania, kilka rzeczy napewno trzeba będzie dorobić... mocowanie silnika, łapy, półosie, instalacja... będzie troche zabawy ale oczywiście o każdym postępie będe informował na bieżąco ;)))) pozdrawiam serdecznie

a tu, na focie po lewej na ziemi stara jednostka 1.3 a na koniu wisi i czeka na wlozenie 1.6 :)))


oceń
0
1

komentarze (22) | dodaj komentarz

oficjalnie przyjęci.....

piątek, 06 stycznia 2012 13:08

ogłaszam że nasze zgłoszenie zostało już zaakceptowane przez organizatora i figurujemy już w oficjalnej liście załóg startujących w 6tej edycji starającej się przebyć trasę naszymi bolidami Katowice-Archaia Olympia-Grecja 

Lista załóg:

http://zlombol.pl/index.php?option=com_comprofiler&task=userslist&listid=4&Itemid=159&lang=pl


oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Trasa organizatora

poniedziałek, 02 stycznia 2012 22:56

Jest także podana sugerowana trasa do mety.... TRASA nie ukrywam że deko, po pierwszej naradzie nam nie pasi.
Po pierwsze że do mety można śmiało zaoszczędzić do 400 kilometrów. Najłatwiej dotrzeć można w lini prostej co daje dystans około 1900 km....
Po drugie szkoda tak przez Chorwacje na szybko tylko przeciąć. Pasuje posiedziec kilka dni by nacieszyć się jej urokiem,bez ciśnienia że trzeba zdążyć na określony termin na mete,a i też mieć coś w formie odpoczynku. Zostawimy ją sobie najprawdopodobniej na powrót. Niczym wisienke na torcie bedziemy się nią delektować ze dwa, może trzy dni w drodze powrotnej.

Docelowo chcemy zrobić  tylko 3 przystanki w drodze do mety. Uzyskamy dzięki temu 1,5 dnia czasu na zwedzanie Aten-trzeba przecież też się przy okazji odchamić :)) co da nam trase o dystansie 2115km.

Więc widzimy to tak. 

Do mety:

1-Budapeszt-Węgry

2-Nis- Serbia

3-Ateny- Grecja-przerwa 1,5 doby na zwiedzanie

4-Meta-Archaia Olympia-Grecja

Nasza propozycja: trasa według gogle maps Team-y popierające nasz pomysł i chcące jechać z nami prosze o kontakt ;)))

a TUTAJ wstępna trasa powrotna, uwzględniająca dwie przerwy w trasie i mały relaks w Chorwacji lub Czarnogórze. Dystans 2441km:

1-Split, może Dubrownik chyba Chorwacja ale wchodzi też w grę Czarnogóra- 2 lub 3 dniowy camping

2- Wiedeń- Austria- 1 dniowe zwiedzanie

3- HOME SWEET HOME :))))


oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

nowe wyzwanie wypadu 2012!!! Katowice - Archaia Olympia via Balkan

niedziela, 01 stycznia 2012 21:46

Znamy cel wypadu 2012!!! Katowice - Archaia Olympia via Balkan. Został on oficjalnie podany przed chwilką do naszej wiadomości, oczywiście zakładamy że startujemy, już nawet wysłałem zgłoszenie naszego Team-u do organizatora. Mamy nadzieje że los będzie nam sprzyjał i uda nam się ruszyć po raz 3ci w tego rocznej edycji i zdobyć naszym bolidem Grecję ;)))


oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

dawca ramy na złom

czwartek, 15 grudnia 2011 23:43

no i przyszedł czas by pożegnać dawce ramy dla naszego bolida..... 

 


oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

przerwa

czwartek, 15 grudnia 2011 23:05

serdecznie Was wszystkich przepraszam, bardzo mi miło że nas ciągle odwiedzacie. Niestety z braku czasu, bo tylko tak moge wytłumaczyć swój brak aktywności, nie dałem rady wzucić kilku zdjęć co już naprawiłem i wszystkich serdecznie zapraszam do galerii, już nie bawem będzie podany przyszło roczny cel nowej i zapewne nie mniej ekstremalnej wyprawy oczym napewno Was poinformuje, raz jeszcze wszystkich pozdrawiam!!!!


oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

dom---

poniedziałek, 01 sierpnia 2011 0:18

po wizycje w sklepie z pamiatkami i odwiedzeniu jeziorka loch ness ruszylismy w drogę powrotną... niestety stan samochodu nie pozwolil nam zrealizować zakładanej trasy powrotnej przez paryz, postój w berlinie i paru innych punktów. Musielismy wrac w strone domku, i docenic to ze auto jeszcze jako tako ale chce nas wiesc.. tak w telegraficznym skrucie, start okolo 18stej, na promie po malej drzemce w aucie, zameldowalem sie o 9tej rano, kilka godzin na plazy i zwiedzanie Dover, mieliśmy prom dopiero o 16stej. Dunkierka o 19(zmiana czasu)i azymut na dom. jechaliśmy do 2giej w nocy, spanko na stacji w niemczech 4rech godzin i o 6stej z dystansem do domu 1074 km wsiadlem ze ster i tak wysiadlem z nigo w krakowie o 19:54.Wojtek złpał wene podczas powrotu i ślicznie opisał nas powrót w kilku słowach...

Jadą bohatery, z gęby im daje jak z niedźwiedziej kwatery - jadą bohatery.
Jadą bohatery, skarpety im pachną jak pleśniowe sery- jadą bohatery.
Jadą bohatery, świeżutcy pachnący, jak gówno w polu szczerym- jadą bohatery.
Jadą bohatery, z pod pachów ich daje jak ze zgnitej bery- jadą bohatery.
Jadą bohatery, każdy choć śmierdzący to usmiech ma szczery- jadą bohatery.
Jadą bohatery, włosy ich tłuściutkie jak masło Gold Kerry- jadą bohatery.
Jadą bohatery, po całej przygodzie jebią ich nery- jadą bohatery.
Złombol to wyzwanie, któremu musisz sprostać by bohaterem zostać.
Musisz być kimś a nie jakimś zerem by zostać bohaterem.
Więc nas ,kurwa szanuj ,do jasnej cholery - jadą bohatery.

i to by było na tyle, foty i filmiki juz niebawem ;))) pozdrawiam


oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

META LOCH NESS

poniedziałek, 01 sierpnia 2011 0:12

pobudka wczesna, plan... by znów w miare wczesnie dobić do mety. Żal było opuszczać 4tego campingu, bo naprawde rewelacja!!! Ale coż, plan trzeba zrealizować. Polecieliśmy w traske, coraz bardziej dawał w kość naruszony układ wydechowy, coraz glosniej fura pyrkała a by było smieszniej chyba zaczynał rozpadać się nam aparat zapłonowy, wymiana kopułki, palca ale niestety, bez większych zmian... wszystko wskazuje na czujnik w aparacie albo na sam aparat, niemniej jednak ani jednego ani drugie nie mieliśmy w zapasie... jakos kilometry znikały z navi, naszczescie byl to najkrotszy odcinek do pokonania... Udało się, po około 6ciu godzinach walki z wozem i nierówną praća silnika zameldowałiśmy się na mecie... wiary już naszej od groma... z kazdą godziną coraz wiece fur. Miłe zaskoczenie, polonia usłyszala o naszej akcji i wielu polskich anglików wpadlo nas odwiedzic, szczerze przyznam że ich euforia było duzo wieksza niz samych organizatorów od ktorych nawet nie uslyszelismy dziekuje, ze bralismy udzial, dziekuje ze chcialismy sie zaangazowac, pomoc dzieciaka, chodz przeszli od nas dwa kroki... no coz, moze dlatego ze na mecie nie bylo telewizji i juz nie trzeba bylo paradowac z megafonem a szkoda, bo to tylko kilka słow które mozna bylo powiedziec ogolnie do wszystkich a tak pozostawiono w wielu ekipach wielki niesmak organizacyjny. tak czy siek, mete zaliczylismy, woza oblalismy, flache wychylili, w jeziorze nogi zamoczyli, kase na dzieciaki uzbierali, z ekipami dobrze sie integrowali i dupe do domu pozwijali :))))

 


oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

4ty nocleg

poniedziałek, 01 sierpnia 2011 0:04

Po szybkim i krótkim śnie za kieronicą, wiec nawet zabardzo nie można tego nazwać odpoczynkiem. pobudka o 6stej, a w zasadzie 5tej-zmiana czasu. Ruszyliśmy w dalszą droge, celem oczywiście był 4ty, zaplanowany przez organizatora camping. Mloda godzina, prawie 600 kilosów. Do zrobienia. pierwsza setka za nami, pauza na sniadanko i kawusie. Pożniej już tylko azymut na camping, tak też zrobiliśmy, bolid szedł jak burza napędzajac sie nawet do 78mil na godzine :))) udało nam się nawet wyprzedzić pysznego, nowiutkiego bentleya :))) leszcz :)))) Na campingu zameldowaliśmy się około 13stej... usłyszeliśmy że nie ma miejsc, i że tylko 4ry osoby mają rezerwacje ze złombolu i tylko ich Pan z campu serdecznie zaprasza.... tam nam namiary na inne pole namiotowe, oczywiście pobłądziliśmy nim je znaleźliśmy ale było warto, kozackie miejsce, pyszna pogoda, wczesna godzina... po prostu bomba!!!


oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

3ci nocleg

środa, 27 lipca 2011 23:51

pycimy... fajnie... wszystko jest git... luz psychiczny... dwa koła w zapasie i jazda na rezerwie Warczącej, kilometry znikają dość szybko, wydaje się że na promie będziemy o jakiejś przyzwoitej godzinie, zaraz po rozpoczęciu traski wpadamy do belgii.... czeka nas jakies 200 kilosów zwiedzania ich dród... zaraz czeka nas granica francuska a potem tylko juz kilka chwil do promu... ale co, ale buca, tuż przed granicą nagle wibracja tylnej ośki, nagle jeb.... na liczniku prawie 100km/h i wystrzał tylnego. lewego koła... masakra, walka z wozem ale udało się. Wychamowałem, utrzymałem tor jazdy. Szlag trafił koło od Warczączej. okazało się że także było wiekowe ...

 Szybka zmiana koła i Dunkierka, rezerwacja promu i wbicie do miasta w poszukiwaniu wulkanizatora. Oczywiście nie obyło się przy którymś z koleji manewrowaniu na wstecznym bym nie zauważł wysokiego krawężnika... Przypierniczyłem tlumikiem, pozrywałem większość gumowych wieszaków i powyginałem wydech....
Znalezliśmy, Nora Auto, dwie nowe sztuki.... widok twarzy i miny mechaników bezcenne....

dwie nówki oponki na tylną ośke troche poprawiony wydech i zawieszony na nowych wieszakach i pędzimy dalej.... jest prom, jest woda, jest stateczek :))) i jest wielka Brytania :))) Jakieś 300 kilosów dzieli nas do pelni szcześcia... godzina nieciekawa :/// wsiadamy w wóz by zjechać z promu a tu co.... przygody ciąg dalszy, jakimś cudem znikł nam prąd, totalny brak.... Próba reanimacji na kable od zaprzyjażnionych chłopaków z okolic Szczecina i nic... lipne kable...

szybka reakcja obsługi promu, przyleciał typ z busterem i rozruch zakończył się sukcesem.

Jedziemy, opuszczamy prom... głęgoka noc... wiec pasuje zapalić światła, samo przełączenie na pozycyjne sprawiło ze pobór prądu był zbyt duży i zgasił auto... akumulator nie przyjmował prądu z alternatora. szybka reakcja i znów z pomocą przylacieli Szczecinianie, zachaczyliśmy się o nich na linke i pomkneliśmy w pierwsze napotkane ustronne miejsce. Pare korekt, pare róznych diagnoz i jakby cud, wszystko chodzi, jedziemy. Po kilku kilometrach okazało się ze prąd i ładowanie mamy ale jest jakaś lipa z którymś elektrozaworem na instalacji gazowej, nie da sie fury przełączyć na gaz....coż załamani sytuacją i zbiegiem tylu rzeczy naraz w tak krotkiej chwili zadecydowalismy że nie naprawiamy tylko dobijamy juz do campingu a z rana bedziemy szukac usterki. Droga ładna, ale pora nie sprzyjajaca, w okolice 3ciego campingu dojechalismy okolo 4tej, gaz naprawil sie sam. Chyba tylko zawiesil sie zawor. Zadecydowaliśmy że nie jedziemy na camping bo szkoda kasy i czasu. Przystaneliśmy odpocząc na stacji. od tym sposobem zmieniliśmy troche plan podróży.


oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

2gi camping

środa, 27 lipca 2011 23:43

plan był konkretny, mieliśmy zamiar pominąć drugi nocleg  i pomknąć prosto na prom, jak to się mówi.... ch... strzelił wszystkie plany, po tym jak sie zebraliśmy z rana wbiliśmy do miasta w poszukiwaniu wulkanizatora który opyli nam opony... no i pasowało by wreszcie założyć łączniki stabilizatora tylnego, które nowe w woreczku siedziały spokojnie w bagażniku :))) Wpadliśmy na pierwszą napotkaną stacje by zmienić nieszczęsne w/w łączniki... od napotkaliśmy na owej stacji pracownice, której mąż był fanatykiem wartburgów, przyleciał z kołami w naszym rozmiarze ale na felgach od golfa II, znowu łyżki, ciśnienie, siła i próby przezbrojenia kół,,,,, przerosło nas to.... strata kilku godzin, pokrzywione felgi kolesia, poprzecinane opony na rantach i ch.... z tego... naszęście okazało się że ma jeszcze koła od wartbiego, spylił nam dwie sztuki za 10 euro :))) i tak pokneliśmy na kolejny nocleg jeszcze na rezerwie Warczącej. ale już z dwoma zapasowymi leciwymi kołami.... jakaś masakra :///


oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

1wszy campig

środa, 27 lipca 2011 23:36

okolice lipska... polske przebyliśmy bezboleśnie... wszystko było oki, gaz lalunia, fura śmigała. Niestety w niemczech było już gorzej.... najpierw defekt, od dziurka w kole. Myśle sobie, zdaża się, niemniej jednak szkoda że już musimy wykożystać rezerwe.... i to koło też pamięta lata prl-u. Następna setka i rezerwa na skutek temperatury także nawaliła, od poprostu pękły druty i się odkrztałciłą. No i lipa, kolejnego koła już nie mamy.... Tu z odsieczą przeszy dwie ekipy kantów(sorka. numerów nie pamiętam). Przez zupełny przypadek na parking w którym przezbrajaliśmy felge nadjechała Warcząca Wanda... Błogosławieństwo... mają koło.... :)))))) oddali nam swoją rezerwe i pomkneliśmy na kolejny camping :)))


oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

START

środa, 27 lipca 2011 23:28

organizacja, no cóż.... każdy wie jak było... bez świateł, które znikły nam w drodze na start ale jakoś dojechaliśmy..... Mamy numerek.... znowu się udało mamy 1dynke :))))) fura oklejona i jesteśmy gotowi


oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Droga na start

środa, 27 lipca 2011 23:25

23 lipca....

 

no coż, noc była krótka, trzeba było szybko spać by rano wstać. Budzik na 5:30... ,masakra


oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

nie będzie imprezy na Rynku Głównym...

sobota, 02 lipca 2011 0:56

niestety jak w temacie, organizator nie wyraził popracia naszej inicjatywy zorganizowania koncertowego pożegnania ekip krakowskich, obawiając się że nasza impreza przyćmi tą najważniejszą, startową.... argumentując także, że jest to lekki konflikt interesów .... tak czy siek w imieniu własnym serdecznie wszystkich przepraszam za zaistniałe zamieszanie...... coś będzie ale jeszcze nie wiemy co i jak.... prawdopodobnie zaklepane miejsce na rynku odstąpimy jakiejś Krakowskiej Fundacji...


oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Walki ciąg dalszy

poniedziałek, 27 czerwca 2011 11:56

jak wiadomo jestem już na mocnym finiszu z przygotowaniem bolida, niemniej jednak dość poważne kłopoty zdrowotne, jak i nie ukrywam finansowe były przyczyną chwilowego odłożenie remontu na boczny "tor". Mam jednak cichą i optymistyczną nadzieje że w tym tygodniu bolid wreszcie wyda dzwięk i puści dymka z rury, o czym, oczywiście nie omieszkam poinformować jeśli mi się to uda, pozdrawiam wszystkich, Pogromcy Zielonej Krysi ;))))


oceń
0
0

komentarze (29) | dodaj komentarz

5 i 6ta część Video relacji z wypadu 2010

poniedziałek, 27 czerwca 2011 11:54

kolejne części video relacji z naszych zeszłorocznych wypocin :///, oczywiści dzięki uprzejmości BTT-Team

cześć 5 ta VIDEO Relacji

 

część 6 ta VIDEO Relacji


oceń
0
0

komentarze (23) | dodaj komentarz

kolejna (4ta) część filmiku z zeszłorocznej wycieczki :)))

wtorek, 08 marca 2011 16:30

no i wreszcie BTT-Team, opublikowali kolejną część z naszych zeszło rocznych zmagań :)))

 

oto link dla zainteresowanych.... FILMIK


oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

mamy już pod kolor nowe odświeżone Loga :)))

czwartek, 03 marca 2011 22:14

powalczyłem dziś z polakierowaniem dodatków i udało mi sie urobić Bartes-a by wreszcie powycinał mi nowe loga :)))

 

        


oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

wreszcie nabyłem klapę tylną

czwartek, 03 marca 2011 1:59

jak wiecie miałem mały problem... nie pasowała klapa tylna... ale wreszcie trafiłem na allegro odpowiednia, wreszcie przyszła. Dziś znowu zarwałem trochę nocki i popracowałem przy bolidzie. Cały już pokryty jest folią, wraz z nowo nabytą klapą :)) wiecej foto w galerii :))



oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

ależ pomyślny dzień :))))

piątek, 25 lutego 2011 17:33

strasznie lubię takie dni, niedość że pomarńczowy złapał dziś swój nowonarodzony pierwszy oddech, to i jeszcze w Wartburgu został wsadzony motor ze zregenerowaną na TipTop skrzynią a buda wreszcie na stałe ponownie zintegrowana z ramą to i jeszcze narodził się Syn Wartbiego, Matowy Popierdułek :)))) Witaj w rodzinie Krasnalu.... :))) (by było jasne- on był czerwony - został oklejony jak wartburg szarą, matową folią :)))-więcej foto w galerii 

               


oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

wizja dnia... to tak jak duże dzieci mają zbyt dużo czasu i dostępny sprzęt...

czwartek, 24 lutego 2011 17:41

od taki przypłych chwili :))))

 


oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

Relacja z trasyl 2010

czwartek, 24 lutego 2011 1:13

jako, że niestety nie pomyśleliśmy o zabraniu ze sobą kamerki, wszystkie filmiki w których gdzieś się pojawiamy są dzieki innym ekipą, tu serdeczne dzieki ekipie BTT-Team którzy pomyśleli i ją ze sobą zabrali ;))) na ich nieszczęśćie, większość trasy byliśmy ich ogonem  ;)))

 

część 2ga, LINK

 

część 3cia LINK

 


oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

pomarańczowy cd...

wtorek, 22 lutego 2011 22:54

no jednak idzie to czyszczenie bardziej mozolnie niż przypuszczałem... szansa jednak na odpalenie w tym tygodniu jak najbardziej jest :)))

 

 

w gelerii pomaranczowego wiecej fotek z kolejnych etapów roboty :))


oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Remont Pomarańczowego

sobota, 19 lutego 2011 9:56

wczoraj Misiek składał silnik do kanta :)) ciesze sie jak dziecko na myśl że w przyszłym tygodniu będe mógł nim sobie już pojeżdzić :)) a nie ukrywam że jak największe zaskoczenie było jak zamówiłem kompletny nowy zestaw rozrządu.... 49 pln :) nie do wiary.... zestaw wszystkich nowych uszczelek na cały silnik.... 78 PLN :))))))))))

 

Tu jedna fotka dla smaku, reszta w galeri "Pomarańczowa Perełka"


oceń
0
0

komentarze (24) | dodaj komentarz

rama cd..

poniedziałek, 14 lutego 2011 19:32

dziś walczyłem z ramą, wyczyściłem, pomalowałem... masakra... chyba grozi mi pylica ://

 

    


oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

zmiana koloru

sobota, 12 lutego 2011 22:33

właśnie wymyśliłem sobie zmiane koloru :))) ciekawe co z tego wyjdzie, mam nadzieje że w poniedziałek będe ógł się już pochwalić efektem ;)))

 

pozdrawiamy Pogromcy Zielonej Krysi.

 

no więc wyszło to tak..... pomijam zmięty dach-nazwaliśmy to "efektem imitującym skóre" :))) naszczęście nie widać z daleka :PPPP

 

       


oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

pojazd wymyty i przygotowany do dalszych prac :))

sobota, 12 lutego 2011 19:29

a tak wyglada nasz bolid w słoneczku po myciu, wyslaniu foteli do tapicera, dywanów do myjni :)))

 

         


oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

inauguracja docelowego bolida :)))

sobota, 12 lutego 2011 0:26

jak wiecie, miałem nową wizje. Ściągnołem z ramy nadwozie sedana.  W ostatnio nabytym z tym że kombi zrobiłem to samo :))) i położyłem na ramie od sedana, jako że było w niej już wiele rzeczy zrobione, ten manewr był szybszym wyjściem niż poraz kolejny, robić wszelkie poprawki następnej ramie. Tak prezentuje się nasz bolid na nowej ramie i z wymytą komorą silnika :))) pochwale się też, że oddałem wczoraj fotele do tapicera na przyszły piątek mają być gotowe :)))))) mam nadzieje że będą wygodne :))

    

 


oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

nikt nie mówił że będzie łatwo.....

czwartek, 10 lutego 2011 3:53

dokładnie jak w temacie, do startu jeszcze prawie pół roku, a ja cały czas wymyślam coś, co jest dla wszystkich pod górke, już miało być blisko końca.... i co???? i znowu Grzesiowi wpadł do głowy nowy pomysł... no cóż nikt nie mówił że będzie łatwo.... wczoraj nabyłem kolejnego Wartbiego :))) a co :)))) fajny bo w kombi ale ze zgnita rama, cóż mogłem zrobić :)))) wymyśliłem ze swojego sedana ściągne bude i na naszej, w miare świerzej ramie położe nadwozie od Kombi :))) długo nie czekałem by pomysł stał się rzeczywistością ;)))

      


oceń
0
0

komentarze (24) | dodaj komentarz

Darczyńcy

czwartek, 27 stycznia 2011 7:27

Fajnie że nie tylko my tak wciągnęliśmy się w całą akcje, miło nam że tak zeszłoroczni Darczyńcy wykazują chęć dalszej współpracy jak i na horyzoncie ukazuje się opcja pozyskania nowych, jest nam z tego powodu strasznie miło i serdecznie dziękujemy. Lista naszych Darczyńców


oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

Lista osób wspierających nasz zapał... serdeczne dzięki

czwartek, 27 stycznia 2011 6:53

W imieniu własnym i dzieci chciałem serdecznie podziękować osobą, instytucją za okazane wsparcie.... Dziękuje.

 

Klub Bilardowy Atut

 

 

Auto Serwis Balicka

 

 

Apipol Farma

  

 

Apiplast - opakowania z tworzyw stycznych

 

 

Solon Fryzjerski T&T

 

 

TM Via- wypożyczalnia znaków

 

Soter- Agencja Ochrony Osób i Mienia

 

Auto Soft-Elektronika Pojazdowa

 


oceń
0
0

komentarze (28) | dodaj komentarz

zakres prac w Perłowym Bartku

czwartek, 27 stycznia 2011 6:41

układ hamulcowy:

- szczęki tył + komplet mocowań+ czyszczenie

- kocki przód

- zestaw naprawczy zacisku hamulcowego+ czyszczenie

- tłoczki hamulcowe

- przewody hamulcowe elastyczne- przód + tył

- przewody stalowe zastąpione miedzianymi- wszystkie sekcje

- linki hamulca ręcznego z regeneracją dźwigni 

- płyn hamulcowy

- przewód zasilający pompę hamulcową

 

Zawieszenie:

- sworznie wahacza górnego i dolnego L+P

- końcówki drążka kierowniczego L+P

- osłony drążka kierowniczego L+P

- amortyzatory T+P

Przekazanie napędu+ układ kierowniczy:

- demontaż+ montaż skrzyni biegów

- kontrola przegubów+ czyszczenie+ smar

- osłony przegubu zewnętrznego i wewnętrznego L+P

- docisk, łożysko i tarcza sprzęgła

- kontrola, regeneracja, uszczelnienie, olej- skrzynia biegów

- linka sprzęgła

- wyważanie kół+ nowe opony 

 

Silnik+ układ paliwowy+ układ zapłonowy

- demontaż+ montaż

- świece

- kable

- kopułka+ palec

- zestaw uszczelek silnika + czyszczenie

- zestaw rozrządu

- nowy płyn układu chłodzenia + odpowietrzanie

- olej + zestaw filtrów

- linka gazu

- przewody paliwowe + filtry

- przewody gazowe + filtr

- Nowy reduktor

- wymiana butli LPG

 

Elektryka:

- regeneracja miejscowa instalacji 

- dodatkowa instalacja wewnętrzna

- instalacja Car Audio :))))))))))

- regeneracja instalacji haka

- wymiana oświetlenia + oświetlenie dodatkowe LED-wewnętrzne i zewnętrzne 

- akumulator

- regeneracja alternatora + pasek

 

w większości prace już wykonane, niektóre z listy w planach :)))

 


oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

skrzynia

środa, 26 stycznia 2011 21:56

dziś rano przyszła kolejna miła paczka z Motirex-u :))) już mam wszystko, znaczy mam taką nadzieje że wszystko (znając życie jakieś pierdółki napewno jeszcze wyjdą-nawiasem mówiąc muszę gdzieś umieścić całą listę wymienionych podzespołów :))). Artek rozkręcił skrzynie na śrubki, mimo że wylało się z niej śladowe ilości oleju to jej stan jest nad podziw dobry, dostanie nowy zestaw kompletnego uszczelnienia, nowe kompletne sprzęgło, które dziś dotarło i pomału będzie wracała na miejsce. Pozostają kosmetyczne prace przy uszczelnieniu motoru, nowe płyny ustrojowe i mamy problem z głowy. Na razie odpuszczam prace przy Perłowym.  W przyszłym tygodniu powrócę do prace, kolejne wyzwanie to poprawka instalacji elektrycznej oraz postaranie się by pobór prądu i zarazem potrzeby były jak najmniejsze ale co by z wozem się nie działo będę o tym na bieżąco pisał, pozdro.

 

 


oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

remontu ciąg dalszy

wtorek, 25 stycznia 2011 14:40

no cóż, dalej bawimy się w naprawy auta, przewody hamulcowe stalowe zostały zamienione na miedziane, zestaw nowych szczęk oraz nowy zestaw ich mocowań, także przód dostał nowe klocki a zaciski i tłoczki nowy zestaw gumek i uszczelek :)). Jestem także po wymianie większości zawieszenia, tulejek, sworzni, końcówek drążka kierowniczego. Dziś na tapecie był demontaż silnika, po co??? no cóż, jest dużo lepsze dojście do wszystkiego, ponad to spuściliśmy olej ze skrzyni.... i tu załamka, może wylało się z niej 100 ml oleju, tak wiec rozbieram ją na śrubki, co by wiedzieć czy mechanizm różnicowy który tam był nie jest tylko wspomnieniem :)). Nie ukrywam także że do wymiany rozrządu, uszczelnienia silnika, także wygodniej pracować jak jest to wszystko na wierzchu ;) a i modyfikacja instalacji elektrycznej którą mam zamiar zrobić na dniach też będzie dużo prostsza kiedy w komorze silnikowej będzie pusto ;))
pozdrawiam Grzesiek

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Wartburg PONAD wszystkie marki

piątek, 21 stycznia 2011 21:18

remontu ciąg dalszy, na razie męczymy w dalszym ciągu resztę układu hamulcowego, miedzy innymi wózek dostał klocki TRW :)))) dostałem też dziś miłą paczuszkę z Motirex-u :))) mamy już prawie wszystko, brakuje jeszcze tylko sprzęgła i rozrządu, tak więc Wartburg ponad wszystko :)))

 


oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Przegląd Perłowego

wtorek, 18 stycznia 2011 19:32

No cóż, świadomy byłem że auto nie nówka, prócz typowych rzeczy takich jak, klocki, tarcze, płyny, napewno będziemy musieli zrobić sprzęgło, bo łożysko już masakrycznie daje znać o swoim dogorywaniu, tak jeszcze widoczne są nie małe wycieki oleju w okolicach rozrządu a to bezwzględnie muszę usunąć, tak poza tym nie jest źle. Rozważam także wymianę reduktora na troszkę nowszy model, bo ten zamontowany jest z 2004 roku bez dodatkowego elektrozaworu ale to dopiero po zrobieniu mechaniki.


oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

Decyzja zapadła- zwycięzca to Perłowy Bartuś :))

wtorek, 18 stycznia 2011 16:02

Jak wiecie od kilku dni szukałem pomysłu czym jechać w tym roku, większość pomysłów atakowało 4ro suwa, po 1wsze, można jechać na LPG (duuuużo taniej), po 2gie, kultura jazdy wewnątrz auta inna (brak ciągłego szumu w uszach) 3cie, większe prawdopodobieństwo usunięcia ewentualnej usterki w krajach które zamierzamy przebyć. Tak więc wózek nabyty, stoi i czeka na oględziny potrzebnych inwestycji ;)) 

Niniejszym przedstawiam Wam Perłowego Bartusia :)

 


oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

od takie cudo-Żółty Leon

niedziela, 16 stycznia 2011 15:37

błądząc po allegro znaleźliśmy taką ofertę, nie wiemy czy na coś nam się przyda ale sentyment nie pozwolił mi przejść koło aukcji obojętnym :))

zapraszam do galerii, tam kilka zdjęć z naszej męczarni z załadunkiem, jednak bez tylnego zawiasu to nie takie hop siup ;PP


oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

relacja BTT Team :))

piątek, 14 stycznia 2011 18:14

dziś błądząc po siedzi w poszukiwaniu nowych pomysłów na furę transportową nasze kochane ciała napotkałem na foto relację którą serdecznie polecam. Miły opis naszej wycieczki  w 2010 :))


oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Prawdopodobna zmiana wozu

piątek, 14 stycznia 2011 1:22

Dziś po konkretnym przeanalizowaniu stanu technicznego w jakim się znajduje rama naszego Warczyburga, doszedłem do wniosku że potrzeba ilości w niej ingerencji przekracza logikę, znaczy, nie to że jej się nie da naprawić, bo napewno ją zreanimuje ale wydaje mi się że taką zreanimowaną nie będę mógł spokojnie wystartować w trasę ponad 5000 kilometrów. Drugim a zarazem bardzo mocnym argumentem by zakupić coś w 4-ro suwie, (a najlepiej już z LPG), jest chęć założenia instalacji LPG celem zmniejszenia kosztów o ponad 1/2 a to uważam za mocny argument.

    W zeszłym roku mieliśmy strasznie dużo dodatkowych wydatków przez naszego 2suwa, raz że paliwo(Pb), momentami niczym bolid z WRC,to i olej do tego paliwa :/ a i dodatkowy remont w Bułgarii mocno był odczuwalny po kieszeni :/. Tym razem chcielibyśmy trochę zaoszczędzić, takie życie, z dwojga, lepiej w sumie wpłacić ta kasę co zostanie na różnicy wynikającej miedzy Pb a LPG na dzieciaki, niż od tak, zanieczyszczać tylko atmosferę i nic więcej, no nie, nie nic więcej, napewno wkurzyć po drodze nie jednego kierowce ;)) naszą zasłoną dymną, w sumie bezcenne :).

   Pomysłów jest kilka, od 125p, poprzez polonezy Caro, Truck-i 5 osobowe z paką niczym pick-up po Nysę 522, czy też Żuka, nawet i ktoś tam wystrzelił by Stara kupić ;)) tu jednak odpada, bo w okolicy 1.000 PLN napewno takowego nie kupimy, chodź, może kiedyś... ;)) Napewno napisze na czym stanęło, póki co trzymajcie kciuki by trafić coś w dobrym stanie, pozdrawiam Grzesiek


oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Przekazanie darów

czwartek, 13 stycznia 2011 13:28

tu mały skrót z przekazania darów oraz kwoty jakie udało zebrać się dzięki akcji Istambuł 2010

 

LINK

 



oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

wydarzenia-przekazanie darów

czwartek, 13 stycznia 2011 13:26

hejka ludziki, jeśli ktoś nie był akurat przy telewizorze a ma ochotę zobaczyć skrót z przekazania darów, zapraszam do oglądnięcia LINK


oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Oficjalne przyjęcie do grona uczestników wypadu na 2011 rok ;))

wtorek, 04 stycznia 2011 14:29

wszem i wobec informujemy że spełniliśmy wszystkie warunki i nasze zgłoszenie zostało przyjęte przez Organizatora a co za tym idzie zostaliśmy wpisani jako  oficjalni uczestnicy próby podbicia mety- Loch Ness 2011

 

:))))))


oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

Postoje- Moje typy :)

niedziela, 02 stycznia 2011 23:37

Na razie prócz celu nic nie mam potwierdzone, ale tak wpatrywałem się chwilkę w trasę... zastanawiałem się gdzie i jak najrozsądniej ją podzielić, to chyba zrobiłbym to tak:

 

oczywiście to tylko i wyłącznie moja wizja, niech nikt tego nie bierze sobie do serca.....

 

Punkty Pośrednie

 

czemu tak???? myślę, że lepiej najpierw dać naszym wozom popalić i bardziej je pomęczyć, a już jak ktoś wpłynie na teren Wielkiej Brytanii, niech szanuje wóz, bo stamtąd już daleko do domu ;))) stąd też krótsze odcinki ;)


oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Sugerowana trasa przez google Maps

niedziela, 02 stycznia 2011 12:01

Traska


oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

Katowice- Szkocja

niedziela, 02 stycznia 2011 12:00

Ważne dane i cyferki ;)))

 

ilość km: około 6.000 w obie strony

kraje: Polska-Niemcy-Holandia-Belgia-Francja-Wielka Brytania

Ceny Paliw (na dzień 02.01.2011r)

.................Pb95......... Diesel.........LPG

   Polska:     4.80 ..... ...4.65............2.60  PLN do przejechania ok. 2x350 km. (+ start-Katowice-dom)

   Niemcy:     1.47 .........1.32...........0.57  EUR do przejechania  ok. 2x720 km.

   Holandia:   1.64 ........1.32 ...........0.85  EUR do przejechania  ok. 2x80 km.

   Belgia:       1.52 ........1.31............0.63  EUR do przejechania  ok. 2x210 km.

   Francja:      1.50 ........1.28 ...........0.80 EUR do przejechania ok. 2x60 km.

  Wielk. Bryt.  1.25 ........1.29............0.65 GBP do przejechania ok. 2x1050 km.

 

   Prom: opłata około 40 EUR w obie strony     ok. 2x 40 km.

 

   Autostrady-Opłaty

Polska :))))))))))))): A4 katowice- Olszyna :)))) 

Niemcy: Bezpłatne

Holandia: Bezpłatne- płatny przejazd przez tunel Kil do 10 NLG, most rzeka Waal 3,5 NLG

Belgia: Bezpłatne

Francja: Płatne-od 100 do 350 FRF (w zależności od długości odcinka)

Wielka Brytania: Bezpłatne- Płatne niektóre tunele i mosty od 1 do 6 GBP


oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 18 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  26 100  

O mnie

Witam wszystkich którzy tu "wpadli". Powinno tu być o mnie.... ale to nie o to chodzi, będzie o projekcie i pomyśle "złomem przez świat"... no i oczywiście o ludziach podobnie pozytywnie zakręconych jak i my.

O moim bloogu

...złomem przez świat, a wszystko po to by dzieciakom żyło się troszkę przyjemniej.... ...czyli nie bądź gnomem pojedź złomem...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 26100

Lubię to